Przystanek na ul. Łużyckiej w Kłodzku do likwidacji? Zadecydują o tym radni na najbliższej sesji

8

Na najbliższej sesji Rady Miejskiej w Kłodzku radni zadecydują, co dalej z przystankiem autobusowym przy ul. Łużyckiej w Kłodzku. Przygotowana jest uchwała o jego likwidacji.

Projekt uchwały o likwidacji przystanku autobusowego jest odpowiedzią na petycję mieszkańców, skierowaną do burmistrza Kłodzka w zeszłym roku. Skarżyli się oni na uciążliwość lokalizacji przystanku, z którego korzysta kilka firm przewozowych, w tym m.in. duże autokary dalekobieżne Flixbusa. Mieszkańcy wskazywali na takie problemy jak blokowanie przejazdu przez autobusy, zaśmiecanie czy nawet załatwianie potrzeb fizjologicznych przez kierowców i pasażerów, uzasadniając prośbę o likwidację przystanku m.in. tym, że niedaleko znajduje się dworzec autobusowy, do którego i tak muszą dojść podróżni. O tym, że przystanek na ul. Łużyckiej stał się tzw. małym dworcem autobusowym w Kłodzku, w miejscu nie do końca przystosowanym do pełnienia tej funkcji, pisaliśmy tutaj: Mieszkańcy Kłodzka piszą petycję do burmistrza. Chcą likwidacji przystanku na ul. Łużyckiej.

W odpowiedzi na petycję burmistrz Kłodzka, Michał Piszko przychylił się do prośby mieszkańców i na najbliższą sesję, która odbędzie się 27 lutego br. przygotowany został projekt uchwały w tej sprawie. Jak wyjaśnia burmistrz, będzie to całkowita likwidacja przystanku i miasto nie planuje jego przeniesienia w inne miejsce. Niedaleko znajduje się duży dworzec autobusowy, który jest w w stanie obsłużyć wszystkich oraz zapewnia udogodnienia dla kierowców i pasażerów, w tym poczekalnię i sanitariaty. Co do ulicy Łużyckiej miasto ma swoje plany. – Przymierzamy się do zmiany organizacji ruchu i chcemy zrobić w tym miejscu większy parking dla samochodów – mówi M. Piszko. Jeśli radni przegłosują w przyszłym tygodniu uchwałę, to fizyczna likwidacja przystanku nastąpi już w kwietniu.

8 KOMENTARZE

  1. Nadzieja to za mało Panie Leszku gdyż niewykorzystanego czasu nie da się cofnąć.
    Dopingowanie Burmistrza do kreatywności , podsuwanie rozwiązań i pomysłów nie spowoduje oczekiwanego rozwoju. Samorządy dzielą się na te które mają burmistrzów KREATYWNYCH z INICJATYWĄ , PODEJMUJĄCYCH WYZWANIA i na te które mają burmistrzów ADMINISTRATORÓW. Nie każdy włodarz ma tę PIERWSZĄ – TWÓRCZĄ CECHĘ , dlatego „kłodzki pociąg niedorozwoju” ogląda oddalającą się „czerwoną latarnię” miast podobnej wielkości które nie trwonią czasu i prą do przodu. Niedawno wspomniał Pan jak to inni burmistrzowie szukają kontaktu z osobami odwiedzającymi ich miasta bo wiedzą , że niejeden może być potencjalnym inwestorem . NIESTETY w Kłodzku również tego brak.

  2. Do „ano”. Zawsze żyję nadzieją, że będzie lepiej. Ale w demokracji (podobno to najlepszy ustrój według brytyjskiego polityka, artysty, pisarza Winstona Churchilla) ścierają się dwie „władze”. Ta wybrana na jakiś czas i naród. I zawsze ktoś będzie niezadowolony. Więc w demokracji częściowo będzie tak jak zagłosuje Społeczeństwo. Powracając do Kłodzka. Może postawa obecnego Burmistrza, ulegnie „otwarciu” na propozycje i uwagi Kłodzczan i Turystów. I chyba jest nadzieja. Pozdrawiam Leszek Kumor

  3. Panie Leszku. W innych miastach powstały i powstają CENTRA PRZESIADKOWE na miarę XXI wieku , a w Kłodzku Burmistrz i Starosta „myśleli” że PKP wszystko zrobi za nich.Wybuduje w Kłodzku stację kolejową i autobusową a Oni przetną wstęgę. Niestety długo będziemy mieli siermiężny plac autobusowy, zamiast spójnej kompleksowej inwestycji MIASTA , POWIATU i PKP.

  4. Jesteśmy „bliżej Centrum Komunikacyjnego”. Może w końcu, wysiadając ze stacji (nastąpi to wnet) Kłodzko Miasto, przesiądziemy się szybko do autobusów czekających na „dużym” dworcu. Oby były one tylko skomunikowane z pociągami. Dobre posunięcie Burmistrza Michała Piszki. Zachęcam tylko „PKS Kłodzko” żeby nie wymyślał niebotycznych cen postojowych dla innych przewoźników samochodowych. Po drugie widać, że Pan Burmistrz chyba nastawia uszy na głosy Mieszkańców. Pozdrawiam Leszek Kumor

  5. No i niech będzie jeden duży przystanek, tam gdzie jest PKS.
    Dlaczego w ogóle nie dogadali się wcześniej, aby wykorzystać ten duży plac?
    Jeżeli radni podejmą taką decyzję, to niech również zapewnią niskie opłaty za korzystanie z placu PKS, coby prywatni przewoźnicy nie splajtowali, albo nie omijali tego miejsca.
    Jak to możliwe, aby Beskid np. za bilet do Wrocławia miał stawkę 16zł lub promocję 9,99zł a PKS 21zł ? Jest jeszcze bus do Zamościa, w którym bilet do Wrocławia kosztuje 14 zł
    Ale kłodzki PKS ma swoje ceny, bo przecież prezesi muszą mieć dobre wynagrodzenie.

  6. JUŻ DAWNO POWINNO POWSTAĆ CENTRUM KOMUNIKACYJNE z PRAWDZIWEGO ZDARZENIA na bazie stacji PKS i PKP. Mogło do tego dojść równocześnie z inwestycją prowadzoną na stacji kolejowej Kłodzko Miasto lecz Starosta kłodzki i Burmistrz Kłodzka uważali że PODPISALI LIST INTENCYJNY z PKP, więc PKP we wszystkim ich wyręczy bez angażowania się na etapie projektowania. Przez nieudolność kłodzkiej „władzy” będziemy mieli nową stację PKP i SIERMIĘŻNY po PRL-owski dworzec autobusowy. Dzięki protestom mieszkańców zyskają przede wszystkim podróżni bo z jednego miejsca odjadą komunikacją autobusową.

  7. Pewnie Pani właścicielka PKS KŁODZKO chce likwidacji małego dworca.
    Myśli że wszyscy będą przyjeżdżać na ,, jej” dworzec, za co pewnie będzie chciała kolosalnych opłat!!!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Podaj swój podpis