Mnihu i Yandaltsava. Gwiazda MTV w pierwszym klipie promującym legalny krążek kłodzkiego rapera

0

11 grudnia br. w Kłodzku, dzięki współpracy z Kubą Lisowskim z Nysy oraz sponsorami – Michałem Cyganek, właścicielem kawiarni Pan Kawka w Kłodzku oraz właścicielem Victorberg Resort w Stroniu Śląskim wraz z jego manager i kadrą – ruszyły prace nad klipem Mniha, kłodzkiego rapera, o którym pisaliśmy wcześniej, a który już w przyszłym roku wyda swoją pierwszą legalną płytę. Teledysk ten będzie promował jego krążek. Niespodzianką okazała się główna bohaterka fabuły: Anastasiya Yandaltsava – celebrytka reality show takich jak Warshaw Shore, Ex na plaży, projektantka mody, modelka, stylistka, charakteryzatorka, aktorka. W sieci i opinii internautów uchodzi za kontrowersyjną osobę, jednak to nie zniechęciło rapera aby zaprosić ją do udziału w klipie, którego fabuła wymagała od Anastazii pokazania się z bardziej wrażliwej i spokojniejszej strony. Sama wieść, że celebrytka zagra, przyprawiła bohatera o nie mały problem ze znalezieniem dla gwiazdy partnera w klipie. W ostatniej chwili sytuację uratował jego przyjaciel, Mateusz Zając, były mieszkaniec Kłodzka, który przybył na prośbę Mniha aż z Krakowa. Odtwórcami pobocznych ról byli: Maciej Wikliński, producent Łukasza oraz Krzysztof Kowalewski, trener Octopus Kłodzko. Raper nie ukrywa, że w realizację było zaangażowanych więcej osób m.in nowa manager Monika Kotowska – Motyka, której bardzo pomagała koleżanka Patrycja Praczyk.

Łukasz Mnihu Czesnołowicz

Premiera płyty miała być 15 listopada – co się stało?
27 października miałem w Monochrom Studio sfinalizować i zamknąć płytę. Przed sesją, podczas spotkania z producentem, Maciej pokazał mi podkład muzyczny pod który czułem, że muszę napisać jeszcze jeden kawałek… I tak powstała piosenka, do której zdecydowaliśmy się nakręcić teledysk promujący płytę.

Dlaczego pierwsze ujęcia do klipu odbyły się dopiero w grudniu?
Lubię wyzwania. Postanowiłem wskoczyć na głęboką wodę i odciążyć trochę głównego sponsora i poszukać lokalnych. Pierwszym celnym strzałem okazał się właściciel kawiarni w Kłodzku Pan Kawka – Michał Cyganek. Potem spotykałem się z odmowami, aż dzięki obecnej manager Monice na współpracę zgodził się pójść właściciel Victorberg Resort w Stroniu Śląskim.

Jakie napotkały Cię problemy w przygotowaniach do ujęć?
Największy był chyba ze znalezieniem głównego bohatera, który pasowałby do Anastazyi. Liczył się jego wzrost – aby nie był za wysoki – oraz postura, by nie był większy od Krzyśka, przez którego wraz z Maciejem miał zostać w parku spacyfikowany. Prócz tego sama osoba Anastazyi… Często spotykałem się z odmową, kiedy już znalazłem kogoś adekwatnego do tej roli. Powodem była uroda celebrytki. Większość wiadomości kończyła się na treści: “stary chyba chcesz mi zapewnić rozwód” 🙂 Na szczęście dziewczyna mojego serdecznego przyjaciela okazała się bardzo wyrozumiała i pozwoliła mu zagrać.

Jak współpracowało Ci się z głównymi bohaterami oraz kamerzystą?
Mega profesjonalizm. Wszyscy chętnie dzielili się pomysłami nawet jeśli przez to naginaliśmy scenariusz, który Jakub wcześniej rzetelnie przygotował. Anastasiya znakomicie potrafiła zagrać powierzoną jej rolę i realizować moje pomysły. Mateusz, Maciej oraz Krzysztof zresztą też.

Kiedy możemy spodziewać się premiery?
14 lutego.

W walentynki….
Tak, zarówno fabuła teledysku jak i sama piosenka są idealnie dopasowane do okazji.

O czym jest fabuła?
Widzisz…. nam facetom wydaje się, że kobiety wymagają od nas nie wiadomo ile… A tak naprawdę one pragną tylko więcej naszej uwagi, poczuć się ważne w naszych oczach i sercu. O tym jest fabuła napisana z perspektywy mężczyzny, który w końcu to zrozumiał, niestety w momencie kiedy traci tą bliską osobę.

Poprzednio pisaliśmy o twoim singlu. Teraz okazuje się, że inna piosenka będzie promować twój album…. Dlaczego?
Piosenka „Na luzie” była wypuszczona zbyt wcześnie. Często podczas kroków, jakie człowiek podejmuje, popełnia błędy. Utwór ten został wrzucony w streaming pod naciskiem Piotra Bieryta, któremu strasznie się podobał, jednak technicznie nie miałem wtedy czasu na prowadzenie działań mających na celu wypromować utwór. Byłem w trakcie przygotowań do kolejnych sesji w Monochrom i zupełnie nie miałem głowy do czegoś innego. Uważam, że piosenka „List…”, do której nagraliśmy teledysk, przyciągnie większe grono słuchaczy ….

Kiedy możemy spodziewać się krążka?
Nie podajemy jeszcze dokładnej daty premiery z uwagi na to, że promocja i dystrybucja to zabiegi wymagające zarówno odpowiednich nakładów finansowych, czasu i przede wszystkim dobrego planu. Na pewno będzie to czas między marcem a majem tego roku.

Dlaczego chcesz ją wydać jako niezależny artysta?
Ponieważ pozwalają mi na to środki finansowe. Wydawca bierze swoją marżę. Oczywiście nie ukrywam, że robiąc wszystko na własną rękę mamy troszkę pod górę i mnóstwo, naprawdę mnóstwo rzeczy na głowie. No ale nikt nie mówił, że będzie lekko.

Jakieś dalsze plany?
Wszystko tak na prawdę zależy od mojego sponsora, manager, sztabu osób, które mi pomagają, również tych, które zechcą się przyłączyć, fanów i nowych słuchaczy… . Chciałbym nauczyć się całej ścieżki od „a do zet”, która prowadzi do zaistnienia na rynku muzycznym, ponieważ powstał pomysł o założeniu wydawnictwa muzycznego. Niestety do tego trzeba naprawdę sporej wiedzy. Niewykluczone również, że projekt Hip Hop Night powróci…. Już dostałem propozycję, żeby zorganizować imprezę w Krakowie, jednak póki co to jeszcze nie jest właściwy czas….

Słyszeliśmy właśnie, że zmieniłeś managerke. Co z Olą?
Ola, inaczej Elzet, oczywiście nadal mi pomaga. Miała zbyt dużo na głowie, aby dać sobie radę na tym stanowisku. Znaleźliśmy odpowiednią osobę, jaką jest Monika Kotowską – Motyka.

Kiedy możemy spodziewać się koncertu?
Na pewno pod koniec stycznia w Victorberg Resort. Kilka dni temu dostaliśmy propozycję od managera Galerii Twierdza Kłodzko, żeby zagrać tam podczas WOŚP 11 stycznia.

Anastasiya Yandaltsava

Który raz byłaś w Kotlinie?
Pierwszy raz.

Jak ogólne wrażenia z pobytu w Kłodzku?
Wrażenia są bardzo fajne, atmosfera i samo miasto jest bardzo ładne.

Jak współpracowało Ci się z Mnihem?
Współpracowało mi się bardzo dobrze i mega profesjonalnie. Mnihu okazał się bardzo fajną i pozytywną osobą, więc nie mieliśmy problemów, żeby się dogadać. Również profesjonalistą w swojej branży okazał się Kuba, który kręcił teledysk – byłam zachwycona, że potrafi tak dobrze wszystko ogarnąć. No i oczywiście z innymi osobami też fajnie się współpracowało, szczególnie z jednym z aktorów z którym mieliśmy wspólne role.

Czy czeka was dalsza jakaś współpraca?
Mam nadzieję, że naprawdę wyjdzie z tego coś fajnego i będziemy jeszcze mieć okazję się spotkać i coś razem zrobić.

Jakie są twoje osobiste plany?
Rozwój kariery. Tym razem nie będę się skupiać na reality show, sesjach zdjęciowych i teledyskach. Zamierzam zacząć karierę muzyczną i wyprowadzić się do Stanów Zjednoczonych.

Mateusz Zając

Skąd się znacie z Mnihem?
Łukasza poznałem pięć lat temu dzięki naszej wspólnej znajomej. Spodobało mi się jego zaangażowanie we wszystko co robi, jego silna wiara w ludzi oraz wspólna pasja.

Jak zareagowałeś, gdy zadzwonił i poprosił żebyś zagrał w teledysku z Anastasiyą?
Gdy usłyszałem jego prośbę byłem bardzo zaskoczony i jednocześnie zaszczycony, że to akurat mnie wybrał do udziału w tym klipie, który jest dla niego tak bardzo ważny.

Jak przebiegła wasza współpraca z główną bohaterką na planie?
Z Anastazją grało mi się bardzo dobrze. Widać, że to profesjonalistka. Fajnie by było mieć jeszcze okazję kiedyś znowu razem współpracować.

Która scena najbardziej Ci zapadła w pamięć?
Chyba jak dostałem w twarz 4 razy :). Nic nie było udawane. Mnihu kładł nacisk na to, by wyglądało to jak najbardziej realnie – przy czym nie ukrywam również, że była kupa śmiechu. Anastasiyę bolała ręka i mówiła, że jej mnie szkoda, ale za każdym razem uderzała mocniej 🙂

Maciej Macios Wikliński

Zagrałeś nie tylko poboczną rolę w klipie Łukasza. Jesteś głównie jego producentem muzycznym…. Jak wam się układa współpraca?
Wszystko idzie bardzo sprawnie. Łukasz ma wielkie plany i staram mu się pomagać na ile mogę. Myślę, że dobrze się rozumiemy, jeśli chodzi o muzykę, chociaż czasem są też spory nad aranżacjami czy jakimiś detalami. Staramy się usiąść nad każdym utworem, aby wszystko było na swoim miejscu. Myślę, że ta płyta to dopiero początek naszej współpracy.

Co dalej?
Jakie mamy plany? Na razie chcemy skończyć płytę i zrobić to najlepiej jak potrafimy. Na tym się skupiamy. Co będzie dalej to się dopiero okaże, ale są jakieś nieśmiałe plany na dalsze ruchy.

Krzysztof Kowalewski

Na co dzień jesteś trenerem Octopus Kłodzko. Jak zareagowałeś na propozycję Łukasza, żeby wziąć udział w klipie?
Byłem przygotowany. Z Mnihem mamy dłuższy kontakt, wiedziałem co się święci i że z pewnością jak coś wymyśli, to dopasuje to do moich umiejętności.

Jaka była twoja rola w klipie?
Wraz z Maciosem, jako dwójka znajomych, prowadziliśmy rozmowę na drodze w parku – tak jak to zwyczajnie spotykają się znajomi i rozmawiają. Zauważyliśmy natarczywego gościa, z którym dziewczyna nie mogła sobie poradzić. Jako dwoje dżentelmenów postanowiliśmy napastnika od damy odciągnąć 🙂

Monika Kotowska – Motyka

Jesteś nową manager Mniha?
Tak. Na dzień dzisiejszy moja rola opiera się na wsparciu Łukasza w drodze do kariery. Aleksandra Elzet Szepiczak pozostała w zespole jako współtwórczyni utworów, które znajdą się na płycie Mniha oraz pomaga mi w całej realizacji planów, jakie wiążą się z krążkiem i nie tylko.

Czy myślisz, że podołasz takiemu wyzwaniu?
Jestem pozytywnej myśli – głównie za sprawą własnych ambicji.

Co skłoniło Cię do podjęcia takiej decyzji?
Z Łukaszem znamy się od lat. Dawniej współpracował z moim bratem, co już wtedy pozwoliło mi poznać kim jest i czym się zajmuje. Głównie ze względu na znajomość przyjęłam ofertę manager.

Czego możemy się spodziewać w najbliższym czasie?
W najbliższym czasie planujemy koncert, nad którego organizacją obecnie pracuję. W planach jest również premiera klipu do piosenki „List…”, finalizacja krążka i dystrybucja zarówno cyfrowa, jak i fizyczna. Staramy się również dobrze zaplanować promocję.

Michał Cyganek

Jesteś właścicielem kawiarni w Kłodzku – Pan Kawka. Dziedzina zupełnie niepowiązana z tym, co robi Mnihu. Co skłoniło Cię do tego by zasponsorować jego klip?
Lubię pomagać młodym, ambitnym ludziom, którzy mają swoją pasję. Po wysłuchaniu kilku kawałków widziałem w tym wszystkim potencjał.

Czy wcześniej sponsorowałeś jakieś evenementy?
Nie, to była pierwsza taka akcja.

Czy to jednorazowy sponsoring czy dłuższa współpraca?
Trudno mi powiedzieć na tą chwilę, chociaż sądzę, że jeśli obie strony są zadowolone, to zawsze ta współpraca będzie działać.

Ewelina Birówka

Jesteś manager resortu Victorberg w Stroniu Śląskim?
Tak.

W jaki sposób rozpoczęła się wasza współpraca z Mnihem?
Zadzwoniła do nas manager Łukasza, Monika Kotowska – Motyka z ofertą, która z początku była dla mnie zaskoczeniem. Po rozmowie z właścicielem postanowiliśmy – mimo wewnętrznych niepewności – ją przyjąć.

Skąd brały się wasze niepewności?
Przyznam się szczerze, że ani ja ani właściciel nie mieliśmy wcześniej styczności z muzyką Łukasza, jednak po odsłuchaniu kilku utworów, byliśmy miło zaskoczeni i postanowiliśmy go wesprzeć.

Zobacz też: Łukasz Mnihu Czesnołowicz: jestem jak typowy mnich. Kłodzki raper nagrywa płytę

red.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Podaj swój podpis