Łukasz Mnihu Czesnołowicz: jestem jak typowy mnich. Kłodzki raper nagrywa płytę

0

Urodził się w Bystrzycy Kłodzkiej, mieszkał w Międzylesiu, a od 6 lat mieszka w Kłodzku. Na początku sierpnia tego roku na serwerach Independet Digital (Spotify, Tidal, Amazon, Apple music itp) ukazał się jego singiel Mnihu – Na luzie. W połowie listopada zamierza wraz z przyjaciółmi wydać swoją pierwszą legalną płytę, a nagrania trwają w Monochrom Studio w Gniewoszowie. W niedzielę, 30 września br. towarzyszyliśmy Łukaszowi Mnihu Czesnołowiczowi w Monochrom Studio podczas sesji nagraniowej i porozmawialiśmy z nim oraz jego dwoma przyjaciółmi Olą Szepiczak i Mikołajem Pietruszczakiem zaangażowanymi w projekt.

Łukasz Mnihu Czesnołowicz

Cześć, czy możesz się nam przedstawić?

Nazywam się Łukasz Mnihu Czesnołowicz, urodziłem się w Bystrzycy Kłodzkiej, 18 lat mieszkałem w Międzylesiu, a obecnie od 6 lat mieszkam w Kłodzku.

Skąd ksywka?

Moja ksywka idealnie ukazuje moje usposobienie i styl życia. Jestem jak typowy mnich, mędrzec lub filozof. Lubię ciszę, spokój, kontemplacje na tematy czysto życiowe i egzystencjalne. O tym, dlaczego litera „C” została wykreślona z mojej ksywy, będzie można dowiedzieć się w jednym z utworów na mojej płycie.

Od kiedy rymujesz i tworzysz dla innych?

Rymuję od 19 lat z krótkimi przerwami, choć nigdy nie przypuszczałem, że trafi mi się okazja pracy nad legalną płytą. Od początku tworzyłem z różnymi ludźmi, jednak solowe albumy zacząłem tworzyć od 2008 roku.

A dlaczego w ogóle rap, dlaczego poruszacie się akurat w tym stylu?

Rap to najprostsza forma wypowiedzi. Jeżeli chce się w prosty sposób coś komuś przekazać, to poprzez rap najszybciej trafia do innych.

To o czym śpiewasz w swoich tekstach?

W swoich tekstach poruszam tematy dotyczące głównie swojego stylu życia, staram się trzymać sfery mentalnej. Opisuję także swoje obserwacje.

Masz swojego managera? Kto nim jest?

Mam – osobą, która zgodziła się pomagać w promocji jest Ola Elzet Szepiczak. Jest osobą, która świetnie sobie radzi w nawiązywaniu kontaktów, ma niezłą bajerę i potrafi przegadać niemal każdego. Jest przesympatyczna i bardzo wesoła. Dodatkowo jest świetną raperką, ma doświadczenie i talent muzyczny.

Co nagrywacie tutaj w Monochrom Studio? Kto Ci pomaga?

Powiem tak. Od momentu, kiedy weszły w życie pierwsze plany związane z tworzeniem albumu, pomagało mi naprawdę masę osób. Każda z nich dołożyła swoją cegiełkę. Wszystkich wymienię w oficjalnych podziękowaniach na swoim profilu na Facebooku. Tutaj w Monochrom gościmy Mikee Apg – rapera z Nysy, DJ’a Elementa również z Nysy, oczywiście Elzet i moją żonę Dominikę. Zdecydowanie bardzo ważnymi osobami na moim albumie są także Maciej Macios Wikliński oraz Konrad Fiddler Skrzypek, którzy zadbali o warstwę muzyczną całości.

Czy płyta, którą nagrywasz w studio, to jest tak zwany legal?

Legal, to po prostu album, który posiada prawa autorskie, również autorskie beaty i jest zarejestrowany w ZAIKSie…

Czy możesz nam zdradzić jak nazywać się będzie nowa płyta?

Pierwszym pomysłem było nazwanie płyty „Cztery strony świata”, ponieważ album miał być stworzony w czterech klimatach, jednak w miarę trwania prac nad nią odeszliśmy od tego pomysłu, ale tego jak ostatecznie będzie się nazywać nie chcę póki co ujawniać.

Kiedy planujesz jej wydanie?

Jeśli wyrobimy się ze wszystkimi zamierzeniami odnośnie tworzenia albumu wydamy go 15 listopada bieżącego roku. Myślimy jednak nad przełożeniem na przyszły rok.

Dręczy mnie pytanie o rewelacyjny projekt Hip-Hop Night? Co to była za impreza? Dla kogo i gdzie to robiliście?

Była to impreza o charakterze charytatywnym z inicjatywy raperów z podziemia, mająca na celu promowanie mniej znanych artystów, jednocześnie zbierając środki pieniężne dla osób potrzebujących. Pierwsza impreza odbyła się w Kłodzku w Starym Kinie w Ratuszu i kasę zbieraliśmy na Młodzieżowy Ośrodek Socjoterapii, druga już w Międzylesiu, gdzie zbieraliśmy pieniądze na Dom Dziecka z Domaszkowa. W sumie w każdej imprezie brało udział po kilkanaście ekip z całej Polski.

Projekt rewelacyjny…a czy jest szansa na powrót do tego pomysłu?

To już nie zależy ode mnie, ale także od osób, które mogłyby się w to zaangażować. Ja mógłbym pokierować ta akcją. Chcielibyśmy zrobić coś na wzór „rapowego” WOŚP, jednak aby to się udało, w dużej mierze potrzebna jest pomoc innych osób, które mogłyby dołożyć swoją cegiełkę do tego projektu i razem stworzyć coś naprawdę dobrego.

Plany na przyszłość?

To co planuję, a co chciałbym to dwie różne rzeczy. Jeśli wszystko się ziści, będziecie o tym wiedzieli.

Ola Elzet Szepiczak

Ola…Czy Ty możesz się nam przedstawić? Jak się nazywasz, skąd ksywka Elzet i skąd pochodzisz?

Nazywam się Aleksandra Szepiczak, mieszkam i pochodzę z Lądka Zdroju. Stąd też wywodzi się moja ksywka – od dwóch pierwszych liter miejscowości LZ. Można powiedzieć, że jestem swego rodzaju lokalną patriotką.

Ty sama też tworzysz? Od ilu lat rymujesz?

Generalnie rymuję od gimnazjum, czyli około 8 lat, ale wiadomo, te pierwsze kroczki wyglądały tak, że odkupiłam marnej jakości sprzęt od kolegi i nagrywałam w szafie lub po prostu na środku pokoju. Tak też nagrałam w 2015 r. swoją pierwszą nielegalną EPkę pt. „16”. Miałam około 4 letnią przerwę w tworzeniu, ale wróciłam do tego na dobre.

Od kiedy znacie się z Łukaszem?

Z Łukaszem znamy się jakieś 7 lat. Poznaliśmy się zupełnie przypadkowo. Pamiętam, że napisał do mnie na Facebooku i spotkaliśmy się w Lądku planując już wspólne numery, a potem koncertując i zwiedzając masę miejsc.

Pomagasz Mnihowi na nowej płycie?

Jeśli chodzi o nową płytę to pomagam mu organizacyjnie, ale mam też przyjemność gościć również na trzech utworach.

Czy ty masz sama jakieś plany związane z nagraniem płyty?

Obecnie pracuję nad albumem na zasadzie MC/Producent z Riversem, który w całości zadbał o warstwę muzyczną oraz pokaże się także ze strony wokalnej. Jedynie co mogę zdradzić na tą chwilę, to to, że album będzie w całości oldschool’owy na samplowanych beatach.

Jakie masz plany na przyszłość?

Poza planami czysto muzycznymi staram się nie wybiegać za bardzo w przód. Na pewno skupię się na promocji albumu Mniha, a także jak wspomniałam na swoim nielegalu z Riversem. Mam w planach jeszcze jeden album, ale póki co, nie mogę nic więcej zdradzić…

Mikołaj Mikee Pietruszczak

Mikee…a co tutaj robisz z tą ekipą?

Dogrywam się na dwóch kawałkach Mniha.

Możesz nam powiedzieć jak się nazywasz i skąd jesteś?

No jasne…pochodzę z Nysy i nazywam się Mikołaj Pietruszczak

Od dawna tworzysz?

Od 15 lat zajmuję się rapem…na dzisiaj nagrałem 3 nielegalne płytki i jedną całkowicie legalną.

Od kiedy znasz się z Mnihem i Elzet?

Poznaliśmy się jakieś dwa miesiące temu i postanowiliśmy zrobić coś wspólnie. Nowa płyta Łukasza będzie tego dowodem…

Serdecznie dziękuję za rozmowę i życzymy wam wszystkim sukcesów i dalszego rozwijania swojej pasji. I oczywiście czekamy na płytę!

Rozmawiał Maciej Sergel

Kadry z pracy nad płytą ze studia nagrań w Gniewoszowie:

Fot. 24klodzko.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Podaj swój podpis