17.7 C
Kłodzko
wtorek, 15 czerwca 2021
REKLAMA

Karczma Stary Młyn, gdzie każde danie jest przemyślane

Bliskie memu sercu zawsze były dania kuchni polskiej i w tym celu udałem się do Kłodzka, aby znaleźć lokal, który serwuje tradycyjne posiłki. Po odwiedzeniu kilku, postanowiłem tym razem dać szansę punktowi gastronomicznemu o nazwie „Karczma Stary Młyn”. Widać, że lokal był niedawno odnowiony. Łączy w sobie w sobie elegancję ze swojskością, a takie zestawienie, jak wiemy, nie zawsze wychodzi na dobre. Ogródek dopasowany jest do wyglądu lokalu: drewniane stoliki i krzesła, dla wygody klientów poduszki oraz kocyki, a wszystko w cieniu drzew i parasoli. Taka oaza spokoju w samym centrum Kłodzka, tuż przy głównej drodze.

Pierwsze, co przykuło moje oko, to menu w drewnianej obudowie nawiązujące do charakteru karczmy. Przeglądając kartę zauważyłem, że właściciele proponują nie tylko dania kuchni polskiej, ale i inne potrawy. Pierwsze danie, które zamówiłem to był kapuśniak z żeberkiem, jedzenie, jakie pamiętam z młodości. Zupa była podana z gotowanym ziemniakiem i kawałkiem żeberka. Smak wyśmienity, kapusta delikatna, ale nie rozgotowana, a żeberko rozpływało się w ustach. Do pełni smaku brakowało odrobiny kminku, ale to według gustu.

Jako drugi posiłek postanowiłem wybrać placka po węgiersku, który wszelako jest uznawany za danie polskie. I tu się nie zawiodłem, gdyż placek był odpowiednio wysmażony, a gulasz zawierał kawałki mięsa – co ważne – nie rozgotowane, co niestety można napotkać gdzie indziej. Sos delikatny i pikantny, taki jak lubię, chociaż dla mnie za bardzo wyczuwalna była papryka dodana do podsmażania mięsa. Surówki podane do placka były dobrze przyprawione, smakują tak, jak się kiedyś jadało. Widać, że robione z pasją, na miejscu, według własnej receptury. Do picia zaproponowano mi robioną na miejscu lemoniadę, bardzo orzeźwiającą.

Przed wyborem kolejnego dania postanowiłem dowiedzieć się więcej o lokalu – bo wszak to właśnie właściciel jest duszą takich punktów. Poprosiłem jedną z właścicielek – Malwinę, która prowadzi Karczmę Stary Młyn wraz z Andżeliką – żeby opowiedziała mi więcej o karczmie i ich pomyśle na lokal. Okazało się, że Malwina nie jest przypadkową osobą, która miała po prostu pomysł na biznes. Z gastronomią związana jest już od dłuższego czasu i przeszła długą drogę przed otwarciem swojego pierwszego lokalu. Od dawna chciała otworzyć restaurację, która będzie się charakteryzować dobrą kuchnią i miłą obsługą. Pracując wcześniej jako kelnerka, a później w kuchni, dobrze wiedziała jakich błędów nie można popełnić, aby osiągnąć sukces. Jej największym zmartwieniem było, czy uda się jej znaleźć odpowiednią załogę i przekonać ludzi do tego miejsca.

Od samego początku postawiły na dobrą kuchnie i miłą obsługę. Zasada, jaką się kierowały to: „jedzenie serwuj takie, jakie sam chcesz zjeść, a obsługuj tak, jak chcesz być obsługiwany”. Tworząc atmosferę partnerstwa, a nie szef – pracownik, zyskały przychylność załogi, która jest z nimi od początku, co w tej branży należy uznać za wyjątek niż regułę. Chcąc stworzyć kartę, która odniesie sukces, od samego początku polegały na opinii konsumentów. To klienci na początku oceniali dania, które właścicielki chciały wprowadzić do karty. W moim przekonaniu to bardzo dobre podejście osób prowadzących lokale gastronomiczne!

Od właścicielki dowiedziałem się, że w przyszłości chce serwować dania komponowane na produktach naszego regionu. Kierując się jej sugestią zamówiłem roladę wołową z kluskami śląskimi i surówką. Miała trochę inny smak niż te, które się jada na Śląsku. Nadziewana była marchewką, ogórkiem i cebulą i polana sosem z dodatkiem śliwki suszonej, co podkreślało jego smak. Kluski były ręcznie robione, nie „gumowe”, tylko delikatne. Zaproponowano mi także burgera wołowego, co do końca nie wpisywało się w kuchnię polską, ale dowiedziałem się, że niektóre dania zostały wprowadzone pod potrzeby i sugestie klientów. Postanowiłem złamać moje postanowienie próbowania potraw polskich i dałem się skusić na proponowane danie. Otrzymałem dosłownie kilkupiętrowego burgera przekładanego warzywami, wołowiną i serem. Dobór składników i sosów dobrze się komponował, a ostrości dodawała papryka. I do tego frytki. Ufff!

Muszę przyznać, że „Karczma Stary Młyn” to lokal, który serwuje nie tylko tradycyjne polskie potrawy, ale i dania kierowane do klientów o innych gustach smakowych. Każdy tutaj znajdzie coś dla siebie, łącznie z dziećmi, ale nie na zasadzie – im więcej, tym gorzej. Tutaj każde danie jest przemyślane i przygotowane w autorski sposób. Znalazłem więc kolejny punkt, który powinien znaleźć się w przewodniku gastronomicznym Dobre Smaki Sudetów.

Marcin Bożek

Marcin Bożek

Absolwent Szkoły Gastronomicznej we Wrocławiu. Swoje doświadczenie zdobywał pośród najlepszych wrocławskich restauracji. W 2005 r. zdobył tytuł Mistrza w zawodzie kucharz. Wspólnie z innymi kucharzami założył Stowarzyszenie Kucharze Bez Granic, którego celem jest promowanie kuchni regionalnej. Ambasador i Chef Kuchni firmy Aves, właściciel firmy szkoleniowej MB Consulting, rekordzista Guinnessa, który zdobył w 2018 r. gotując największą zupę krupnik na świecie.

Dobre Smaki Sudetów. Wznawiamy nasz kulinarny przewodnik. Zapraszamy do współpracy!

Miło nam poinformować, że po ponad rocznej przerwie spowodowanej epidemią koronawirusa, wznawiamy nasz kulinarny przewodnik „Dobre Smaki Sudetów”. Po tym bardzo trudnym...

Stara Kuźnia w Złotym Stoku. Tradycyjne dania na produktach regionalnych

Sudety to region słynący zarówno z największej ilości zabytków i atrakcji turystycznych. A tam, gdzie jeździ dużo ludzi, powinno być też...

Karczma Stary Młyn, gdzie każde danie jest przemyślane

Bliskie memu sercu zawsze były dania kuchni polskiej i w tym celu udałem się do Kłodzka, aby znaleźć lokal, który serwuje tradycyjne...

WAŻNE TEMATY

Pościg jak w amerykańskim filmie. Policja publikuje film z wczorajszego zdarzenia w Bardzie

Wracamy do wydarzeń, które rozegrały się wczoraj na DK-8 przed Bardem. Kilkanaście kilometrów pościgu policyjnego za uciekającym kierowcą Seata na...

Elektrownia w Młotach otrzyma drugą szansę? PGE rozważa dokończenie jej budowy

„Powstaje jeszcze odpowiedzieć na pytanie, kiedy będziemy mogli pojechać na wczasy nad zalew w Młotach; zapewne nie wcześniej niż w 1977...

Śmierć na singletracku. Służby nie mogły dotrzeć do poszkodowanego, bo wjazd zastawiony był autami

W czwartek, 3 czerwca br. na singletracku Pętla Ostoja (Jodłów, strefa Międzygórze) doszło do zatrzymania krążenia u rowerzysty. Niestety, do poszkodowanego...

W Dusznikach-Zdroju otwarto nowy dom seniora

W poniedziałek, 14 czerwca br. w Dusznikach-Zdroju został uroczyście otwarty nowy klub seniora. Placówka mieści się na parterze budynku przy ul....

Ukradli sprzęt wędkarski, a później „złapali” zarzuty

Funkcjonariusze z Referatu Kryminalnego Komisariatu Policji w Nowej Rudzie pracując nad sprawą kradzieży z włamaniem do komórki znajdującej się na jednej z posesji w powiecie...

Rząd przyznał wsparcie dla gmin popegeerowskich. Powstaną: skatepark, remiza, kanalizacja, drogi i oświetlenie

Łącznie 340 mln zł w ramach Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych zostanie przekazane gminom, w których funkcjonowały przedsiębiorstwa państwowej gospodarki rolnej (tak...

W Młynowie otwarto nową świetlicę tematyczną. Jej tematem przewodnim jest woda

W sobotę, 12 czerwca br. otwarta została „Twórcza świetlica czterech żywiołów” w Młynowie – jeden z sześciu takich obiektów na terenie...

Sytuacja epidemiologiczna w powiecie kłodzkim. Poniedziałek, 14 czerwca 2021

Poniedziałek, 14 czerwca 2021 r. w powiecie kłodzkim: LICZBA NOWYCH ZAKAŻEŃ: 0 ODNOTOWANYCH...

Inkubator przedsiębiorczości na Forcie Owcza Góra w Kłodzku. Miasto pokazało wizualizacje

Jest już gotowa wizualizacja inkubatora przedsiębiorczości, który ma powstać w Koszarach Białych na Forcie Owcza Góra. Przypomnijmy, miasto pozyskało na ten cel...

Igor Kwiatkowski wystąpił w Kłodzku

W miniony piątek, 11 czerwca br. na deskach sali widowiskowej Kłodzkiego Ośrodka Kultury wystąpił Igor Kwiatkowski z programem „Pół geniusz, pół kretyn”.

Towarzystwo Miłośników Ziemi Kłodzkiej promowało naklejkę „Kocham Ziemię Kłodzką”

W sobotę, 12 czerwca br. przy moście gotyckim w Kłodzku Towarzystwo Miłośników Ziemi Kłodzkiej zorganizowało kolejną, po topieniu koronawirusa, akcję promująca...

Przełamanie Nysy. Drugie zwycięstwo w rundzie wiosennej

W sobotę, 12 czerwca br. na kłodzkim stadionie miejscowy klub MKS Nysa podejmował Sokół Marcinkowice w ramach 32 kolejki IV Ligi Dolnośląskiej. Po...

W Dusznikach-Zdroju stanęły wielkie serca na nakrętki

Dwa wielkie serca do zbierania plastikowych nakrętek stanęły w Dusznikach-Zdroju. Pierwsze ustawione zostało przy Hali Sportowej, a drugie ulokowane jest na Targowisku Miejskim.