Rowerem na szlaku. Testujemy singletracki!

1

Testem dwóch nowo otwartych singletracków rozpoczynamy nowy cykl na portalu 24klodzko.pl. Roboczo nazwaliśmy go „Rowerem na szlaku”. Patrycja Siejewicz, kłodzczanka i od lat zapalona rowerzystka po trasach ziemi kłodzkiej (i nie tylko) będzie nas prowadzić najbardziej malowniczymi zakątkami ziemi kłodzkiej. Przemierzy trasy, podzieli się wrażeniami, doradzi, oceni poziom trudności. Jednym słowem przetrze dla nas szlaki 🙂 Mamy nadzieję, że tym blogiem zachęcimy do wycieczek dwuśladami także tych, którzy na rowery wsiadają „weekendowo”. Dzisiaj Pętla Złota i Pętla Chwalisław (red.)

Dzisiejsza propozycja na rower to przejazd na nowo otwartych w Kotlinie Kłodzkiej singletrackach: my ruszamy najpierw z Kłodzka przez Wojciechowice – Laskówka ? Ożary – Mąkolno – Złoty Stok (z krótkim postojem w rynku). Następnie ze Złotego Stoku ruszamy podjazdem trochę intensywnym, miejscami trawersującym w górę, na Przełęcz Jaworową, tj. w kierunku Lądka Zdroju (ok. 8 km). Podjazd bardzo malowniczy, serpentyny wiodą drogą asfaltową przez las, w pięknym otoczeniu Gór Złotych. Po około 2-3 km stajemy na leśnym parkingu na mały posiłek. Szkoda, że pogoda była niesprzyjająca, bo byłoby szybkie ognisko 🙂 Na Przełęcz można również dojechać bezpośrednio autem (35 km z Kłodzka naszą trasą).

Pierwotnie plan był na zjazd z Przełęczy do Orłowca i dalej do Lądka Zdroju, przez Radochów, Trzebieszowice, Ołdrzychowice, Żelazno, Krosnowice i do Kłodzka. Ale plany zmieniły się na Przełęczy, kiedy to zatrzymaliśmy się na krótki postój i na parking podjechał bus z przyczepką zapakowaną rowerami, z którego wysiadło może z 10 rowerzystów. Grupka wyruszyła singletrackiem z Przełęczy w kierunku Złotego Stoku, co zachęciło i nas do eksploracji jednego z odcinków nowo otwartych singletracków.

Szybka decyzja i jedziemy z Przełęczy Jaworowej Pętlą Złotą, a następnie Pętlą Chwalisław, która kończy się w okolicach Podzamka i Koloni Gaj. W sumie cała trasa obu pętli miała ok. 13 km jazdy terenem. Dla wytrawnych rowerzystów jest to nie lada gratka i dobra zabawa przy dość szybkim pokonywaniu singletracków, wśród krętych leśnych i wąskich ścieżek. Oczywiście dopowiem, że jak z samej nazwy singiel (czyli pojedynczy) wynika, że przejazd jest tylko w jednym kierunku. Drugi singiel przebiega niedaleko i wiedzie dokładnie w przeciwnym kierunku, do punktu startu.

Po drodze single zbiegają się ze stałymi duktami leśnymi i przecinają je, po czym znowu tabliczki kierują nas na singla. Wszystko jest dobrze oznakowane. Po drodze są również miejsca do odpoczynku przy zbudowanych w tym celu przystankach postojowych, za stołami i ławeczkami.

Na chwilę obecną jednak Pętla Chwalisław jest zamknięta z uwagi na dość dużą wycinkę drzew. Nam jednak udało się przejechać, nie polecam i nie zachęcam dla niezaawansowanych rowerzystów. Dużo noszenia na ramieniu roweru i przenoszenia przez powalone drzewa. Na tym odcinku singiel totalnie zniszczony i właściwie niewidoczny. Wydostajemy się jednak z tego „poligonu” w okolicy miejscowości Gaj, skąd dalej kierujemy się do Jaszkowej Górnej, przez Jaszkową Dolną do Kłodzka.

Cały przejazd wyniósł niecałe 60 km, 924 m przewyższeń. Czas przejazdu to lekko ponad 5 godzin, w tym postoje na małe posiłki z plecaka, czas na zdjęcia oraz inne, np. poszukiwania Nepomucenów do odznaki PTTK – ale to już zupełnie inna historia 🙂 Singletracki polecamy również dla rodzin z dziećmi.

Do zobaczenia na szlaku!

Patrycja

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Podaj swój podpis