Młodzieżowy Ośrodek Socjoterapii w Krosnowicach zostanie zlikwidowany?

7

Powiat kłodzki chce zrezygnować z prowadzenia Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapii w budynku w Krosnowicach, w którym obecnie znajduje się internat dla dziewcząt. Jak tłumaczy starosta, budynek nie jest własnością powiatu i nie spełnia norm do prowadzenia tego typu działalności. Według pracowników, oznacza to fizyczną likwidację kilku oddziałów i utratę 20 miejsc pracy.

O zamiarach likwidacji MOS w Krosnowicach pracownicy zostali poinformowani podczas spotkania w piątek, 7 lutego br., na którym obecni byli starosta Maciej Awiżeń, wicestarosta Małgorzata Jędrzejewska-Skrzypczyk i dyrektor Wydziału Oświaty, Anetta Kościuk. Projekt uchwały – na razie o zamiarze likwidacji- jest już przygotowany i ma być poddany pod głosowanie na najbliższej sesji Rady Powiatu Kłodzkiego jeszcze w tym miesiącu.

W treści uchwały dokładnie jest mowa o zamiarze przekształcenia MOS w Kłodzku poprzez zmianę adresu dotychczasowego miejsca prowadzenia zadań statutowych w Krosnowicach 213 na adres Kłodzko, ul. Rajska 1. Jak jednak mówią pracownicy, uchwała w praktyce oznacza likwidację kilku oddziałów MOS znajdujących się w ośrodku w Krosnowicach i utratę pracy dla około 20 osób, bo budynki w Kłodzku wszystkich nie pomieszczą.

Młodzieżowy Ośrodek Socjoterapii swoją działalność prowadzi obecnie w dwóch miejscach: w Kłodzku i Krosnowicach. W Kłodzku przy ul. Rajskiej znajduje się internat dla chłopców oraz Szkoła Podstawowa Specjalna nr 8 dla chłopców i dziewcząt. W Krosnowicach z kolei znajduje się internat dla dziewcząt, które dowożone są do szkoły w Kłodzku. Obecnie w MOS przebywa łącznie 84 podopiecznych, w tym około 40 dziewcząt. Problem polega na tym, że budynek w Krosnowicach nie należy do powiatu, a do Zgromadzenia Sióstr Pielęgniarek Trzeciego Zakonu Regularnego św. Franciszka z siedzibą w Ołdrzychowicach Kłodzkich, który go użycza powiatowi. Jak mówi starosta M. Awiżeń, siostry zakonne zainteresowane są sprzedażą tego budynku, nie spełnia on jednak norm określonych w rozporządzeniu Ministra Edukacji Narodowej, które już we wrześniu tego roku muszą spełnić tego typu obiekty (rozporządzenie wydane w 2015 r. i nowelizowane w 2017 r.), a dostosowanie budynku w Krosnowicach wymaga dużych nakładów finansowych. Mowa jest o około 1 mln złotych, który powiat musiałby włożyć w remont. – Zgodnie z rozporządzeniem, Krosnowice do września muszą być dostosowane do nowych warunków dla MOS-u. Trzeba tam jednak dużo zainwestować, jeśli chodzi o warunki przeciwpożarowe. Żeby w ogóle utrzymać MOS zrobiliśmy to już w Kłodzku: trzy lata temu otrzymaliśmy 1,3 mln zł dotacji od rządu, dołożyliśmy 1,5 mln zł ze swojego budżetu i obiekt w Kłodzku jest już dostosowany do rozporządzenia. Krosnowice ani nie są nasze, ani nie mamy takich pieniędzy, w związku z tym stwierdziliśmy, że przenosimy wszystko do Kłodzka, a Krosnowice będziemy likwidować – mówi dla naszego portalu starosta M. Awiżeń.

Powiat chce więc zrezygnować z działalności w budynku w Krosnowicach, problem jest jednak taki, że w budynku MOS przy ul. Rajskiej nie zmieszczą się wszyscy podopieczni. Według pracowników oznacza to w praktyce likwidację oddziałów dziewcząt, które aktualnie mieszkają w Krosnowicach, a tego typu ośrodków dla dziewcząt w Polsce jest niewiele, bo tylko 4 – w tym w Kłodzku – podczas gdy dla chłopców funkcjonuje ich ponad 80. Jak jednak wyjaśnia starosta, powiat chce, żeby do Kłodzka przenieść właśnie dziewczęta, a chłopców rozlokować w innych tego typu ośrodkach w Polsce. – Proponujemy, żeby zostawić dziewczęta, a przenieść chłopców, bo łatwiej jest ich umieścić w Polsce w różnych MOS-ach, a dla dziewcząt jest ich mało. W związku z tym lepszym wydaje się rozwiązanie, żebyśmy prowadzili MOS dla dziewcząt, może jedna grupa będzie dla chłopców – wyjaśnia M. Awiżeń.

Aktualnie starostwo sprawdza, ile dodatkowych oddziałów może się zmieścić budynkach na ul. Rajskiej w Kłodzku, bo od tego też zależy, ile potencjalnie osób mogłoby stracić pracę w kłodzkim MOS. Jak deklarują przedstawiciele powiatu, ośrodek w dalszym ciągu będzie funkcjonował, tylko będzie w nim mniej miejsc. – W tej chwili jest 84 wychowanków, na ul. Rajskiej są 4 grupy, każda po 12 osób, czyli 48 osób. W tej chwili sprawdzamy możliwości, czy uda się zrobić w Kłodzku dodatkowe 2 oddziały. Wtedy będziemy mogli pomieścić 70 wychowanków, co oznacza, że jeśli wszystko pójdzie dobrze, to zostanie zlikwidowany tylko jeden oddział. Wtedy będą częściowe zwolnienia – około 4-5 etatów. Jeśli jednak nie uda się zrobić dodatkowych dwóch oddziałów w Kłodzku, to będzie zwolnienie około 20 etatów – przyznaje starosta.

Jak mówi M. Awiżeń, zakup budynku od sióstr i jego remont nie wchodzą w grę, bo aktualnie z tym samym zakonem zarząd powiatu negocjuje odkupienie budynku w Ścinawce Dolnej, gdzie prowadzony jest Dom Pomocy Społecznej. Strony doszły już do wstępnych uzgodnień: – Oba budynki (w Krosnowicach i w Ścinawce Dolnej – red.) siostry chcą sprzedać. Przystąpiliśmy do negocjacji, z których wyszło, że kupimy DPS w Ścinawce, bo uznaliśmy, że ważniejsze jest jednak 100 osób niepełnosprawnych, a na dwie rzeczy już nie wystarczyło. W sumie wyszła kwota 3 mln zł, która spłacana będzie w ratach przez trzy lata. Niestety zabrakło nam na kupno w Krosnowicach – mówi M. Awiżeń.

Młodzieżowy Ośrodek Socjoterapii (przekształcony z Zespołu Placówek Socjoterapeutycznych) przyjmuje młodzież, która potrzebuje specjalistycznej pomocy i opieki, z całej Polski. Dzieci przebywające w MOS zmagają się m.in. z uzależnieniem od środków psychoaktywnych, mają zdiagnozowany autyzm, depresję, a nawet myśli samobójcze. Mają za sobą trudne życie, mieszkały często w wielu rodzinach zastępczych, pochodzą z różnych, często trudnych środowisk. Tutaj mają możliwość ukończenia szkoły, biorą udział w terapiach, odzyskują wiarę w siebie, wracają do normalnego życia. Pracownicy MOS w Krosnowicach podkreślają, że dziewczyny tutaj mają swój dom – często jedyny i dlatego też nie chcą odpuścić tej sprawy. Rozważane są różne scenariusze, nawet przejęcie przez pracowników prowadzenia placówki w Krosnowicach. Apel do wszystkich środowisk, m.in radnych powiatowych, miejskich i gminnych oraz parlamentarzystów w sprawie nie dopuszczenia do likwidacji wystosowała w zeszłym tygodniu dyrektor MOS Dorota Krężlewicz-Skrobot. Na piątkowym spotkaniu z pracownikami MOS obecni byli także radni powiatowi z klubu Prawa i Sprawiedliwości: Krystyna Śliwińska i Tomasz Nowicki. Zaapelowali oni o sprawdzenie, czy jest możliwość, żeby MOS w Krosnowicach mógł funkcjonować jeszcze przez kolejny rok, aby dać czas na znalezienie optymalnego rozwiązania sytuacji. Co będzie dalej, okaże się w najbliższych tygodniach.

Joanna Żabska

Fot. Budynek Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapii w Kłodzku przy ul. Rajskiej

7 KOMENTARZE

  1. Moze wystartujemy ze zbiorka na wykup i remont tego osrodka? Kto moglby sie tym zajac? Zbieramy na wiele roznych celow wiec ten tez sie uda.

  2. Przedmiotowo traktuje się młodzież ,, chłopcy tu dziewczyny tam,, albo odwrotnie. Panie starosto myślenie o sobie o własnych problemach zatraca Pana uczucie empatii. PCPR powinien cały zostać wymieniony szczególnie ta pani z nadwagą w sekretariacie. Czy ludzie których pan mija na ulicach Kłodzka są szczęśliwi uśmiechaja się do Pana?
    czy tylko uśmiechaja się ci którzy z Panem pracują

    • Warto dodać, że Pan starostwa wraz ze swą wice planują zrobić dodatkowe grupy z 4 klas w tym, w tym pracowni komputerowej, malutkiego pokoju nauczycielskiego, zatem w ośrodku do dyspozycji pozostają zaledwie 4 klasy w tym 2 malutkie, zatem gdzie będą klasy ? W pomieszczeniach które nie spełniają norm ppoż? W piwnicach? Czy te dzieci nie zasługują na normalne klasy ? To łamanie praw dziecka, oprócz świadomego łamania przepisów!

  3. Skandalem też jest to, że przez lata obcinano nam budżet, nawet o 2 mln. Pieniądze na remont były, tylko szły do innych. Mos ma wyższą subwencję na każde dziecko. Z naszych pieniędzy utrzymywano inne szkoły. A pani wice starosta i starosta nic z tym nie zrobili i bezczelnie kłamią, że nie wiedzieli. To jest obrzydliwe.

  4. Starosta miał tyle lat na zrobienie jak należy MOS w Krosnowicach zwłaszcza, że nie płaci za dzierżawę. Nie zrobił nic. SKANDAL

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Podaj swój podpis