Machela kupił Kajzerkę. To jedna z największych fuzji lokalnych firm

15

Przedsiębiorstwo Piekarsko-Cukiernicze „Machela” z Jaszkowej Dolnej kupiło Zakład Piekarniczo-Cukierniczy „Kajzerka” z Żelazna. Obie firmy łączą się, stając się największą firmą piekarsko-cukierniczą w tej części Polski.

Od 1 stycznia 2020 roku firma PPC Machela Sp. z o.o. z Jaszkowej Dolnej przejęła piekarniczą firmę ZPChR Kajzerka Sp. z o.o. w Żelaźnie, stając się jednocześnie największą firmą piekarsko-cukierniczą w tej części Polski, zatrudniającą ponad 300 osób.

Cena transakcji objęta jest tajemnicą handlową, a w założonym przez zarząd PPC Machela planie fuzji jest utrzymanie spółki Kajzerka wraz z jej statutem zakładu pracy chronionej. Planowane jest także przeniesienie do Żelazna całej produkcji z zakładu w Jaszkowej Dolnej.

Jak mówi Maciej Machela, dyrektor zarządzający PPC „Machela”, produkty oferowane do tej pory przez dwie oddzielne firmy piekarnicze, nadal będą występowały pod marką „Machela” i „Kajzerka” i oferowane będą w osobnych kanałach dystrybucji. – Celem połączenia potencjałów tych dwóch spółek jest przede wszystkim wykorzystanie wolnych mocy produkcyjnych w zakładzie w Żelaźnie. W związku z przyjętym planem sprzedaży na najbliższe lata zasadnym było wykorzystanie rezerw, które występują w zakładzie, zarówno tych materialnych, jak i ludziach – mówi Maciej Machela.

Proces łączenia działów i przenoszenia produkcji wyrobów gotowych z Jaszkowej Dolnej do Żelazna zaplanowany jest do końca maja br.

Joanna Żabska

Na zdjęciu wyżej: Właściciel „Kajzerki” Zdzisław Jasiński przekazuje symboliczny klucz do swojej firmy właścicielowi PCC „Machela” – Lechowi Macheli

Produkcja z zakładu „Machela” w Jaszkowej Dolnej zostanie przeniesiona do „Kajzerki” w Żelaźnie.

15 KOMENTARZE

  1. Mnie interesuje, czy pieczywo z połączonych piekarń, będzie przypominało smakiem te z lat mojego dzieciństwa? Czy będzie to technologia wypieku z dawnych lat, bez mrożonych ciast. Dwa dwa i trzy lata temu miałem sposobność spożywać chleb z piekarni w Gorzanowie. Smakowało jak pieczywo z lat 70., 80. XX wieku. Bardzo dobre. A we Wrocławiu, moim zdaniem, super żytni chleb, można kupić w piekarni na placu generała Bema. Pozdrawiam Leszek Kumor.

  2. A ja pracowałem w firmie „Jurex”, gdzie jest „Jurex” teraz? A dawno poszli z torbami, a Kajzerkę dopiero zaczynali budować gdy „Jurex” działał od kilku lat. Wniosek jak się dba to się ma i analogicznie jak się nie dba to się g…. ma. Nawiązuje do firmy „Machela” o której nigdy nawet nie słyszałem, zgaduje że powstała stosunkowo niedawno dlatego nie była jedną z konkurencji dla „Jurex” a mimo tego im się jakoś powiodło skoro istnieją i się rozwijają. A „Jurex”

      • A warunki pracy płacy. Bo jestem Zielona. Z tego co się orientuje Kajzerka miała lepsze umowy, warunki i pieniądze dla pracownikow. A Machela kombinacje alpejskie:).najlepiej bez umów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Podaj swój podpis