KOWALCZE: Znaki zapytania 2

0

Po postawieniu kilku pytań w tekście na portalu (przed tygodniem) następne pojawiły się jednym ciągiem niczym lawina. W sferze najbardziej ogólnej to te, które przyszły do głowy po Pol`and`Rock 2019. Dokładniej po dwóch spotkaniach w Akademii Sztuk Przepięknych – z o. Ludwikiem Wiśniewskim i z Olgą Tokarczuk. Ojciec Ludwik owsiakowe: „Róbta co chceta” utożsamił z „Kochaj i rób co chcesz” świętego Augustyna. Przekonujące? W innym miejscu wypowiedział taką tezę, postawił znak zapytania: radio Maryja przyczynia się do poganienia Polski. Mocne. Co Wy na to? Zbyt prosta myśl? Za dużo publicystyki w takim postawieniu zagadnienia? A może swobodna, wynikająca z miejsca rozmowy – Kostrzyn nad Odrą – refleksja, która idzie za daleko? Wybrałem dwa momenty z tego bogatego spotkania, a serdecznie namawiam do obejrzenia całości (około półtora godziny), bo twardych słów, odniesień do naszego tu i teraz, niebanalnych rozważań, ciekawych diagnoz, wreszcie pokornej szczerości jest tam mnóstwo. A przecież, kiedy zadajemy pytania, to poszukujemy odpowiedzi. Ojciec Ludwik trochę ich udziela. Olga Tokarczuk z kolei (m.in.) odnosi się do słów abpa Marka Jędraszewskiego o LGBT. Rozpoczyna od przypomnienia pięknego, tradycyjnego określenia „pasterz” w odniesieniu do księży. Zaraz po tym stawia znaki zapytania. Co z tej metafory o roli kapłanów pozostało w praktyce? Czy pasterz może szczuć, napuszczać jedne owce na drugie? Czy to godne? Czy w państwie prawa taka postawa nie podlega karze? Z jej wypowiedzi w Kostrzyniu uzyskujemy kilka odpowiedzi na „gorące” pytania. Każdy z nas ma swój światopogląd, ideologię – stwierdza prosto Tokarczuk. Reprezentuje ją, realizuje, a także szanuje inne, odmienne postawy. To norma, bo każdy z nas tolerancji i szacunku oczekuje także od innych. Tak się dzieje w społecznościach mądrych, w których rządzący nie podcinają korzeni wspólnoty, nie zagarniają dla siebie (i swoich wyznawców) całych obszarów, byle nie dopuszczać do debaty, do rozmowy różnych stron. Bo stan konfliktu, wojny, bezustannej „walki” o wszystko i ze wszystkimi to prosta droga do przejmowania kolejnych sfer życia społecznego. Cała rozmowa z Olgą Tokarczuk także łatwa do odnalezienia.

Mietek Kowalcze

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Podaj swój podpis