Czy kłodzki Street Workout zostanie rozbudowany?

1

Niemal natychmiast po powstaniu Street Workout Park na stadionie OSiR w Kłodzku, miejsce to stało się kultowe dla wielu młodych ludzi. Przez kilka lat wychowało się na nim wiele talentów, które uczestniczą w zawodach lub są w mieście cenionymi autorytetami w różnego rodzaju sportach sylwetkowych, crossficie czy ogólnie pojętym fitness.

Na pomysł wybudowania parku, pod wpływem nacisku wielu ludzi, którzy spotykali się przy jednym drążku ostałym po powodzi w 1997 roku, wpadły władze miasta w 2012 roku i zgodziły się na jego postawienie. Od początku drążki gromadziły wiele osób, które postanowiły trenować sport znany od starożytnej Grecji, a mianowicie kalistenikę, czyli trening z wykorzystaniem masy własnego ciała. Zwis człowieka jest jego naturalnym elementem dekompresującym organizm po całym dniu wysiłku. Jeśli do tego podciągania dodać elementy wysiłkowe jak pchanie, przysiady, pompki to mamy możliwość przeprowadzenia pełnego treningu na świeżym powietrzu trenującym w zasadzie każdy mięsień. Na trening można przywieźć także własny sprzęt. Pojawiają się więc skakanki, opony, własne przyrządy do robienia pompek czy tak zwanych stójek oraz fani ketllebell, którzy łączą trening słynnymi kulami, zwanymi po rosyjsku giriami z treningiem podciągania na drążkach.

Przez kłodzki street workout codziennie przewija się nawet 200 osób. Trenują stałe grupy mniej lub bardziej zorganizowane jak Legalis.Squad, czy nieistniejące już Underground Streetworkout Kłodzko, którego ekipa ćwiczy teraz indywidualnie. Trenują grupy fitness, które prowadzą znani na naszym terenie trenerzy jak Marta Zaucha i Marcin Chmiel. Trenują dziewczyny z RockStar Pole Fitness Studio, ćwiczą biegacze, żołnierze z pobliskich jednostek, młodzież szykująca się do egzaminów do szkół wojskowych czy sportowych i pojedynczy zwolennicy treningu kalisteniki, piłkarze, koszykarze, czy dzieciaki zaczynające zabawę na drążkach.

Marta Zaucha, trener personalny w klubie Fitness 4Fitt i autorka bloga „Biegowe szczęście” do niektórych ćwiczeń wykorzystuje właśnie drążki w parku. – Trenujemy outdoor średnio 6 razy w miesiącu. Trening w całości nie opiera się tylko na pracy na drążku, ale jest jego ważnym elementem używanym na przykład w treningu obwodowym – mówi i wskazuje, że na kłodzkim stadionie przede wszystkim powinno być stworzone miejsce z bramą do kalisteniki.

Trzeba przyznać, że treningi dziewczyn, które są mamami, podczas których „trenują” także dzieci w wózkach, robią szczególnie duże wrażenie i są dowodem na to, że można połączyć rodzicielstwo z aktywnym spędzaniem czasu.

Sześć lat na kłodzkich drążkach ćwiczy Bartek Mrozek, jeden z twórców nieistniejącej już grupy Underground Kłodzko Streetworkout Team. Grupa rozpadła się jakiś czas temu, ale wielu z tej ekipy trenuje dalej na kłodzkim stadionie i jest tam prawie codziennie pomagając innym stawiać pierwsze kroki w pracy na drążkach. – Trenuję cały czas i zawsze znajdę chwilę, żeby uczyć każdego zainteresowanego tego, co sam potrafię. Chcę pokazać wszystkim trenującym lub chcącym zmierzyć się z drążkami, że ten sport jest naprawdę fajny. Wielką satysfakcję mam zwłaszcza wtedy, kiedy uczę dynamiki – mówi Bartek i dodaje: – Kłodzcy street workouterzy są już na tyle znaną marką, że przyjeżdżają do nas ludzie z różnych miast, żeby się czegoś nauczyć.

Działającą dzisiaj aktywnie ekipą jest Legalis.Squad, którą założyli Dominik Kuźmiński i Patryk Małaszuk, na co dzień uczniowie kłodzkiej „Budowlanki”. – W naszej grupie jest pięciu najlepszych zawodników z Kłodzka specjalizujących się w statyce i sile – mówi Patryk. – Mamy pewny team, który w każdej chwili jest w stanie wystawić porządną drużynę.

Chętnie organizują pokazy, głównie w szkołach i biorą udział w zawodach. Dominik trenuje już czwarty rok, Patryk – drugi. – Mogliśmy wybrać alkohol i dragi, ale trening w najlepszym towarzystwie to sposób na ucieczkę od problemów codzienności i źródło energii. Kocham to co robię – mówi Patryk. Pytani o motywację twierdzą, że są różne. Dla Dominika Kuźmińskiego motywacją jest jeden z najmocniejszych zawodników w świecie SW, Daniels Laizans, który pomimo wypadku i utraty nóg, mimo swojej niepełnosprawności kilkukrotnie obronił tytuł Mistrza Świata. Dla innych, młodszych, jak dla Patryka inspiracją był sam Dominik, ale jak najbardziej inspirują go także zawodnicy z czołówki tego sportu w świecie jak Frank Medrano, czy Hannibal.

Popularność drążków na kłodzkim stadionie spowodowała, że amatorzy tej aktywności już w 2014 roku rozpoczęli starania o jego rozbudowę. Dzisiejszy kłodzki park do street workoutu jest zbyt mały, ubogi w przyrządy i nie posiada odpowiednich atestów, które umożliwiłyby organizację np. zawodów, tak jak chociażby w pobliskiej Bystrzycy Kłodzkiej, gdzie odbywały się zawody „Workout Session” organizowane m.in. przez znaną ekipę Dynasty Workout, której uczestnicy zasłynęli z występów w programie „Mam talent”. Tym bardziej, że kilka utalentowanych osób z Kłodzka uczestniczy w różnych zawodach, a ten niszowy sport cieszy się naprawdę dużą popularnością. Dokładnie rok temu świeżo powołana Młodzieżowa Rada Miejska w Kłodzku podjęła uchwałę skierowaną do burmistrza Kłodzka o modernizację placu do ćwiczeń street workout, która poprzedzona była konsultacjami społecznymi.

Koszt budowy parku z prawdziwego zdarzenia nie jest duży – to około 50-80 tys. zł i można zdobyć na to dofinansowanie. Potrzebna jest tutaj tylko przychylność, dobra wola i decyzja ze strony władz miasta. – Oczywiście, że jestem przychylny tej inicjatywie. Uzależnione jest to jednak od możliwości finansowych gminy w 2020 roku – mówi Michał Piszko, burmistrz Kłodzka i zapowiada, że w przyszłorocznym budżecie pojawią się na to pieniądze, a gmina postara się o dofinansowanie do rozbudowy parku lub budowy nowego, w innej lokalizacji. Pod uwagę brany jest też teren na osiedlu Kruczkowskiego. Jak zapewnia burmistrz, decyzja o lokalizacji zostanie poprzedzona konsultacjami z różnymi grupami, które trenują na drążkach na kłodzkim stadionie.

O tym, że park będzie rozbudowany kłodzcy street workouterzy słyszeli już 4 lata temu i póki nie zostanie to zrobione, nie do końca wierzą w obietnice. Nie chcą też przenosić parku poza stadion. Drążki mogłyby być w innym miejscu niż dotychczas, ale jak mówią, miejscem do treningów i przeprowadzania zawodów powinien być stadion, bo trening jest często połączony z innymi formami ruchu jak bieganie czy pływanie. Z drążków korzystają różne grupy i wszyscy zgodnie podkreślają, że nie ma sensu instalowania drążków na osiedlach, skoro właśnie stadion jest idealnym i bezpiecznym miejscem, gdzie można łączyć wszystkie dyscypliny sportu. – Jesteśmy otwarci na propozycję rozmów z władzami Kłodzka i z chęcią podejmiemy się współpracy przy pracach nad powstaniem nowego parku do street workout – mówi Patryk Małaszuk. Chęć pomocy i współpracy przy projektowaniu nowego parku wyraził też Prezes Polskiego Związku Kalisteniki i Streetworkotu Jarosław Bulla z ekipy Dynasty Workout, który w kilku gminach konsultował takie projekty finansowane zarówno z środków własnych gminy, jak i z funduszy unijnych.

Do połowy sierpnia konstruowany jest budżet miasta na kolejny rok. Czy znajdą się w nim pieniądze na rozbudowę parku do street workoutu? Zobaczymy.

Maciej Sergel

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Podaj swój podpis